poniedziałek, 5 stycznia 2009

Noc jest najczarniejsza przed świtem

Batman szaleje, Harvey Dent uspokaja miasto: nie stresujcie się, maluczcy, głupiutcy, łyknijcie każde moje słowo, bom mądry i przystojny… Nie stresujcie się, zapamiętajcie, że "noc jest najczarniejsza przed świtem"…


Zdanie z cyklu: kiczowate, udające górnolotne, teksty w amerykańskich filmach. I dwie wersje odbioru.


1. Ach, jakie to fantastyczne, jaki on wspaniały, cóż za trafne porównanie, coś w tym jest, facet zna się na rzeczy (bla bla bla…)


2. Bosz… co za gówno, udające coś, co poruszy serca debili. I trafi do nich, bo tylko dobrze spreparowana papka jest możliwa do strawienia.


Ence pence, w której ręce? Wybieraj. Ja idę spać.


Miejsce zasłyszenia: kino

Czas zasłyszenia: lato minionego roku

Brak komentarzy: